Hej!Hej!Hej. Dzis cos o tej dacie.Wszyscy wiemy,ze dzis swieto.Jednak nigdy nie zdawalam sobie sprawy,jaki ten dzien jest wazny.Zwykle kojarzylo mi sie to tylko z wolnym od szkoly..Moje nastawienie zupelnie sie zmienilo..A wszystko zdarzylo sie w Katowicach.Stalismy na przejsciu dla pieszych,na pasy wszedl starszy pan,stal chyba z 10 minut,a inne auta omijaly nas bokiem (my dalej czekalismy,az przejdzie). Wkoncu moj tata stwierdzil,ze pojdzie mu pomoc,bo chyba nigdy nie przejdzie na 2 strone ulicy.Ja rowniez wysiadlam i postanowilam zobaczyc,co jest temu panu.Okazlo sie,ze to mezczyzna,ktory walczyl o wolna Polskie,o niepodleglosc(coz za przypadek,prawda?).Dodatkowo byl profesorem i przez 50 lat uczyl studentow.Stopniowo zaczal tracic wzrok (teraz nawet nie rozpoznaje twarzy).Kupil sobie laske dla niewidomych,ale ktos mu ukradl...A sposob w jaki to opowiadal..Poczulam,jak splywa mi lza po policzku.
Nigdy nie zdawalam sobie sprawy czym naprawde jest to swieto..az do dzis.. To smutne jak w naszym kraju traktuje sie starszych,zero szacunku!
Dodam,ze gdybym przechodzila obok tego pana,pomyslalabym,ze jest bezdomnym.Jeden but inny,drugi inny,podarte spodnie,dziurawa kurtka,a zamiast laski dla niewidomych-parasol..
To wydarzenie dalo mi duzo do myslenia,a po pierwsze nauczylo jednego: nie oceniaj ksiazki po okladce!
Pamietajmy o tym dniu.Wlasnie 11-tego listopada lata temu gineli ludzie,przelewala sie krew,by nam obecnym obywatelom zylo sie lepiej.I trzeba to docenic!
PS. sory za brak polskich znakow :)
fajna notka i daje dużo myślenia :) ..Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńmądre ;)
OdpowiedzUsuńfajna notka,wzruszająca:*
Pozdro:*
Bardzo piękna notka, oby tak dalej Olu. ;))))
OdpowiedzUsuńSuper notka ;)
OdpowiedzUsuńWow tylko tyle mogę powiedzieć Olu <3